designer Sskers

księga



03. 02. 2012 r.

Ludzie nie są głupi dlatego, bo nie chcą być sami. Coraz częściej rozumiem kogoś, kto jest z kimś innym, "bo nie chciał być sam". Uważam też co prawda, że wyrządza się krzywdę komuś drugiemu takim postępowaniem, ale takie zachowanie nie jest dziwne - w końcu jesteśmy zwierzętami stadnymi. Ja może po prostu mam coś nie tak pod kopułą, bo po prostu nie potrafię być z kimś dla samego bycia. Wolę być sama, niż być z kimkolwiek - w takiej sytuacji ani ta osoba by nie była szczęśliwa ze mną, ani ja z tą osobą. Kwestia tego czy byłabym sama, gdybym miała "być z kimkolwiek"? Na pewno bym nie była sama, tylko co z tego?
Skąd taka refleksja o poranku? Nie wiem sama - może z okazji zbliżających się walentynek, których nie lubię (bo krzywdzą nie tylko osoby "bez pary", ale też osoby, które są same, bo umarł im partner, bo nie mają nikogo - dosłownie nikogo), może z powodu ogólnego nastroju, który mi towarzyszy od jakiegoś czasu? A może po prostu powinnam zacząć myśleć o facetach i związkach w taki sam sposób jak o innych sprawach? Czyli "jak będzie, to dobrze, jak nie będzie to też OK" - powinnam mieć do wszystkiego stosunek obojętny - zauważyłam, że wtedy wszystko zupełnie lepiej idzie. Głupie, nie?



metafizyka 2012-02-03 09:26:07
skomentuj (0)
28. 01. 2012 r.

Wena nie przychodzi. Echhh... ta magisterka mnie zje zaraz, a to przecież ja ją powinnam "zjeść". Nie mogę się zebrać jakoś. Poza wszystkim zauważyłam, że wszystkie najciekawsze wydarzenia towarzyskie dzieja się właśnie teraz, czyli dokładnie wtedy, kiedy ja nie mogę się "wyrwać". Klasyczny pech po prostu. Mówi się trudno - jeszcze niejedno towarzyskie przedsięwzięcie przede mną!
Tymczasem zbieram się - trochę do pisania, trochę do wyjścia z psem.



metafizyka 2012-01-28 17:01:26
skomentuj (0)
08. 01. 2012 r.
Słuchając Roberta Planta doszłam do wniosku, że być może spartaczyłam cały dzień na niczym, ale ostatecznie czasami należy się człowiekowi "nic - nie - robienie". Totalny reset, którego każdy czasami potrzebuje, a którego tak często się nie robi z jakiejś przyczyny. Właściwie dlaczego? Bo coś trzeba napisać, bo posprzątać, bo ugotować, bo dom, bo dzieci, bo pies. Eee tam do czorta z tym wszystkim - czasami mam wrażenie, że ludzie tworzą sobie więcej "przeciw", żeby tylko nie odpocząć, niż jest to wskazane. Zwykły LEŃ czasami się przydaje. Gorąco polecam! :) Z tym optymistycznym akcentem idę spać.

metafizyka 2012-01-08 02:46:44
skomentuj (0)
.
W R Ó C I Ł A M ! ! ! :)

metafizyka 2012-01-07 13:42:12
skomentuj (0)